MUKOWISCYDOZA – codzienna walka o oddech…







Nasi też potrafią :)

Zachęcam do przeczytania tego artykułu .


U nas powoli do przodu...
Majunia ma się dobrze. Choć wczoraj byłyśmy na szczepieniu, które nieco naruszyło nasz pozorny spokój. Cztery ukłucia, po jednym w obie rączki i obie nóżki nie pozostały niestety obojętne dla mojej małej dziewczynki.  W  nocy pojawiła się gorączka, dziś już jest o wiele lepiej. Mała wróciła do formy, czyli bieganie, skakanie, ciągłe sprzeczki i małe bijatyki ze starszym bratem. Nasza "norma". :)
W najbliższych dniach najnowsze fotki Majuni :) Obiecuję !!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz