Majówka za nami. Pogoda jaka była-każdy wie. Zapowiadane przez "pogodynki" 30 stopni było, ale sumując temperaturę z wszystkich trzech dni. Dym zamiast z grilla unosił się -ale z kominów. Nasza majówka była zdecydowanie "rodzaju żeńskiego". Tata siedział 3 dni w pracy, Kuba u babci w Radomsku.
A co robią kobiety, kiedy mają wolną chatę???
Najpierw obowiązki
Potem przyjemności
Paskudna "majówkowa" pogoda nie pozwoliła nam cieszyć się wiosną. Jednak nasze miejsce zamieszkania pozwala na rozkoszowanie się naturą w każdą inną słoneczną chwilę- 3 minuty spacerkiem do lasu, latające nad głowami bociany i żurawie, pola i łąki usłane polnymi bratkami-właściwie zaraz za oknem - taki mały raj na ziemi :) ...noo może nie koniecznie zimą, ale ta póki co za nami...
mama Mai
A co robią kobiety, kiedy mają wolną chatę???
Najpierw obowiązki
Potem przyjemności
Paskudna "majówkowa" pogoda nie pozwoliła nam cieszyć się wiosną. Jednak nasze miejsce zamieszkania pozwala na rozkoszowanie się naturą w każdą inną słoneczną chwilę- 3 minuty spacerkiem do lasu, latające nad głowami bociany i żurawie, pola i łąki usłane polnymi bratkami-właściwie zaraz za oknem - taki mały raj na ziemi :) ...noo może nie koniecznie zimą, ale ta póki co za nami...
mama Mai





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz