Najbardziej ulubiona forma fizjoterapii :)
Środowa wizyta za nami. Upał niesamowity, w poradni tłumy, wróciłyśmy padnięte. Pani doktor osłuchała Maję i stwierdziła, że "na oko" jest dobrze. Wiadomo jednak, że na oko to...leczy okulista, a nie pulmonolog.
Wymaz został pobrany, Majunia miała również zrobione zdjęcie RTG, ponieważ ostatnie prześwietlenie płuc było wykonywane ponad rok temu, kiedy to leżałyśmy w "Koperniku" z zapaleniem płuc.
P.S. Po opis zdjęcia RTG miałam dzwonić dopiero w środę (razem z wynikiem wymazu), niestety nie wytrzymałam i już dziś wiem, co w płucach piszczy...a raczej nie piszczy. Na szczęście. Zalegań wydzieliny nie ma, radiolog dojrzała drobne zmiany śródmiąższowe, ale nasza dr prowadząca uspokoiła, że takie drobne zmiany TA pani radiolog widzi zawsze, nawet u zdrowych dzieciaków. Doktor prowadząca dodała, że póki co nie będziemy wprowadzać innych leków.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz