MUKOWISCYDOZA – codzienna walka o oddech…







Nazywam się Maja hu hu ha zima zła :)

29.01.2013


no niestety zima zła...
Dzieciaki nudzą się strasznie, popołudnia wypełnione są właściwie sprzeczkami i bijatykami bratersko-siostrzanymi,  a matka jako negocjator ciągle musi wkraczać do akcji i godzić zwaśnione rodzeństwo.
Normalne jest przecież, że dokładnie w tym samym momencie trzeba wziąć tę samą zabawkę, to samo autko, albo nawet tę samą kromkę chleba.
Choć powiem szczerze, że o wiele bardziej wolę moje ciągle krzyczące i szarpiące się dzieciaki, niż tak zwane dzieci-placki, które leżą z wysoką temperaturą na kanapie.
Na szczęście choroby trochę odpuściły. Niestety tylko trochę...Majunia jeszcze kaszle, jeszcze ma zalegania, których nie możemy się pozbyć, mimo zwiększonej rehabilitacji układu oddechowego.







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz